<powrót zakladka

 

Marianna Appelt z Lubonia świętowała 100 urodziny

 

 

Szacowna Jubilatka-pani Marianna Appelt z Lubonia, 9. 12. 11 r. uroczyście obchodziła swoje 100 urodziny. Tego dnia zasiadła przy suto zastawionym stole, by w gronie trzech pokoleń swoich potomków (synów, wnuków i prawnuków) świętować w Sali bankietowej restauracji Jan III Sobieski. Oficjalnymi gośćmi tej uroczystości byli przedstawiciele Starostwa Poznańskiego, Miasta Luboń oraz Urzędu Stanu Cywilnego w Luboniu, którzy złożyli Jubilatce okolicznościowe życzenia, wręczyli kwiaty i upominki (na zdjęciu powyżej: Cezary Bidermann -USC, Marek Samulczyk- Przewodniczący Rady Miasta Luboń i przedstawiciel Starostwa Poznańskiego). Marianna Apelt (na zdjęciu) urodziła się dokładnie 100 lat temu w Chomęcicach. Do Lubonia przeprowadziła się w okresie międzywojennym, wraz z małżonkiem, który tutaj znalazł zatrudnienie w fabryce drożdży, gdzie przepracował 50 lat. Rodzina Appeltów związała swój byt z lubońską fabryką. Nie tylko praca była tego powodem, ale także służbowe mieszkanie, w przyfabrycznym osiedlu. (Do dziś pani Marianna mieszka w budynku, przy ul. Cyryla Ratajskiego 4, pod opieką średniego syna Romana i jego rodziny.) Rodzina Appeltów żyła według ustalonych tradycją zasad- mąż pracował w fabryce, żona prowadziła dom i dbała o wychowanie dzieci. Trzej synowie Państwa Appeltów: najstarszy: Jerzy, oraz młodsi:  Roman i Grzegorz (obaj na zdjęciu za plecami Jubilatki) nie mogli liczyć na wiele. Wszyscy się jednak usamodzielnili. Dwaj starsi zdobyli wykształcenie w praktycznych zawodach a najmłodszy uzyskał wykształcenie techniczne. Z rodzinnego domu wszyscy synowie wynieśli  wzorzec godnego postępowania, którym należy kierować się w życiu. Zgodnie z tym wzorcem 7 czerwca 1999 r. Roman Appelt bez wahania naraził własne życie, rzucając się na pomoc ludziom tonącym w Warcie. Uratował tego dnia od niechybnej śmierci 2 osoby. (Za ten bohaterski czyn dnia 21. 06. 1999 r. został specjalnie uhonorowany przez władze naszego miasta.) To właśnie pan Roman z rodziną od 30 lat zapewniają opiekę pani Mariannie, która od 1975 r. jest już wdową. Razem z synem, synową i wnukami Marianna Appelt spokojnie mieszka w dawnym fabrycznym osiedlu przy ul. Cyryla Ratajskiego. Znakomicie się tam czuje, co widać na Jej twarzy. To głównie synowa dba, aby pani Marianna miała swoje codzienne drobne przyjemności (nawet „ na życzenie” od czasu do czasu robi teściowej trwałą ondulację!). Co jest obecnie pasją Szacownej Jubilatki- na to pytanie syn Roman odpowiada bez zastanowienia: oglądanie telewizyjnego tasiemca „Moda na sukces”! Redakcja „Echa Lubonia” składa Pani Mariannie Appelt najlepsze życzenia zdrowia i kolejnych jubileuszy w rodzinnym gronie.

Info. i foto. I.Szczepaniak    

 
 

                                                                                      <powrót