|
Trójstronne
spotkanie w Veronie
(Młodzi radni Lubonia wykazują
inicjatywę w sprawie warunków pracy lubońskich policjantów)
W poniedziałek,
17. 10. 2011 r. w sali restauracja „Verona” (przy ul. J. Panka
w Luboniu) troje młodych lubońskich radnych (p.p. A. Stankowiak,
J. Dagoń, M. Nyćkowiak-Filusz wszyscy na zdjęciu) zorganizowało
poważne spotkanie, dotyczące katastrofalnych warunków pracy
funkcjonariuszy w lubońskim komisariacie policji oraz
ewentualnych możliwości zmiany tego stanu rzeczy. W spotkaniu w zięli
udział: nowo wybrani parlamentarzyści –p. Bożena Szydłowska i p.
Arkady Fiedler, Starosta Poznański-p. Jan
Grabkowski (na zdjęciu po lewej), Burmistrz Lubonia- p. Dariusz
Szmyt i Zastępca Burmistrza p. Rafał Marek, Przewodniczący Rady
Miasta Luboń-p. Marek Samulczyk,
I Zastępca Komendanta Miejskiego Policji w Poznaniu
-podinsp. Sławomir
Jądrzak (na zdjęciu po prawej), Komendant Komisariatu Policji w Luboniu-
podkom. Robert Przyjemski,
Zastępca Komendanta Komisariatu Policji w Luboniu –podkom. Anita
Haegenbarth, oraz lubońscy radni powiatu i miasta. Już sam fakt,
że naszym
młodym radnym
udało się doprowadzić do merytorycznej
dyskusji
w gronie decydentów
o istotnym dla bezpieczeństwa miasta problemie jest godny
podkreślenia, ponieważ niezmiernie
rzadko zdarza się ostatnio, na poziomie naszego samorządu, taka
„oddolna” inicjatywa. Co ważniejsze, organizatorzy zdołali także
skłonić do przyjazdu na spotkanie i pozyskać życzliwe poparcie
parlamentarzystów, wobec którego żadnej ze stron, biorących
udział w dyskusji nad problemem, nie wypadało kategorycznie
odmówić udziału w planowanym przedsięwzięciu. Co do samego
przedsięwzięcia, mającego stworzyć lubońskim policjantom godne
warunki do pełnienia obowiązków, to oczywiście niczego jeszcze
nie rozstrzygnięto. Otwarta pozostaje kwestia, czy władze
miasta, powiatu oraz Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu złożą
się na budowę całkiem nowego
budynku
komisariatu w Luboniu, czy też może tylko na rozbudowę i remont
generalny istniejącego obiektu, oraz w jakim terminie można
liczyć na podjęcie konkretnych działań. Wszyscy zgodzili się, że
zbudowany w roku 1974 dla kilkunastu funkcjonariuszy komisariat,
o zawilgoconych, zagrzybionych i rozpadających się teraz murach,
zupełnie nie spełnia warunków bhp a także nie mieści ponad
40-osobowej obsady, obecnie pracującej w lubońskiej jednostce
policji (na zdjęciu prowizoryczna szatnia). Wszyscy bardzo
zgodnie podkreślali, że największym problemem w czasach kryzysu,
jest brak odpowiednich środków finansowych, które strony mogłyby
przeznaczyć na budowę nowego komisariatu. Spotkanie w „Veronie”
było swego rodzaju wstępem do rozpoczęcia konkretnych działań.
Zainteresowane strony ustaliły bowiem, że w ciągu najbliższych
dwóch miesięcy rozpoznają własną sytuację finansową, po czym
odbędzie się pierwsza trójstronna robocza debata, na której
powinien powstać harmonogram przyszłych działań. I to jest
sukces, który młodzi radni mogą już zapisać na swoje konto.
Jeśli będą wystarczająco konsekwentni doprowadzą rozpoczętą
sprawę do skutku! (Przecież władza każdego szczebla twierdzi, że
bezpieczeństwo mieszkańców jest dla niej priorytetem, co
oznacza, że stróżom bezpieczeństwa należą się odpowiednie
warunki do działania.) Jeśli jednak mediacje i namowy na
składkową inwestycję z powodów wszystkim wiadomych „nie wypalą”,
polecam drogę prawną a na niej, kolejno: PIH, SANEPiD, oraz sąd
pracy odpowiedniej instancji. Policjant, jakby nie było, to też
człowiek, świadczący społeczeństwu swoją pracę!
T. Kujawa (foto. I. S.)

Policjanci
zainteresowani podjęciem inwestycji |